Po prysznicu
Zawsze kiedy dopiero co wychodziła spod prysznica, lubił na nią patrzeć. Ubrana była tylko w biały ręcznik, a mokre loki subtelnie otulały jej nagie plecy i ramiona. Miała bardzo długie, ciemne i gęste włosy. Zawsze wtedy brał je do ręki i delikatnie czesał. Mógłby to robić godzinami. A kiedy już wszystkie włosy stawały się proste, ona przytulała się do niego całym swoim mokrym ciałem. Jednym ruchem zdejmowała ręcznik, kiedy on zlizywał krople wody z pachnącego kąpielą ciała. I zawsze myślał z nadzieją o tym, że jak będą się kochać ona na pewno się potarga i będzie mógł jeszcze raz uczesać te lśniące fale.
